Miód Fasolowy

Łącznie produktów: 7
(2)
27,90 zł

Niezbyt słodki, z nutą kwasowości w drugim tle, ale nie tak wyraźną jak ma to miejsce w przypadku miodu nawłociowego lub miodu faceliowego. Również słodycz nie jest tak wyraźna i dominująca.

58,90 zł

Niezbyt słodki, z nutą kwasowości w drugim tle, ale nie tak wyraźną jak ma to miejsce w przypadku miodu nawłociowego lub miodu faceliowego. Również słodycz nie jest tak wyraźna i dominująca.

76,49 zł

Niezbyt słodki, z nutą kwasowości w drugim tle, ale nie tak wyraźną jak ma to miejsce w przypadku miodu nawłociowego lub miodu faceliowego. Również słodycz nie jest tak wyraźna i dominująca.

24,90 zł

Miód fasolowy z Nadbużańskiej Pasieki Wędrownej, pozyskiwany głównie na terenie Lubelszczyzny, w bliskości Sobiborskiego Parku Krajobrazowego, objętego programem Natura 2020.

66,90 zł

Miód fasolowy z Nadbużańskiej Pasieki Wędrownej, pozyskiwany głównie na terenie Lubelszczyzny, w bliskości Sobiborskiego Parku Krajobrazowego, objętego programem Natura 2020.

28,49 zł

Miód fasolowy prosto z Roztocza na Lubelszczyźnie.

56,49 zł

Miód fasolowy prosto z Roztocza na Lubelszczyźnie.



Miód fasolowy

Jedną z roślin, która jak magnes przyciąga do siebie maleńkie pszczółki, jest… fasola. W poszukiwaniu nektaru pracowite owady wyruszają w niezwykłą podróż nie tylko do rozległych pól „gryki jak śnieg białej”, alei rozłożystych drzew lipowych czy łąk porośniętych mniszkiem lekarskim. Jedną z roślin, którą upodobały sobie zbieraczki, jest fasola. Tak, zwykła fasola: szparagowa, karłowa, piękny Jaś.

 

Miód fasolowy – polskie aspiracje do miodu manuka

Choć określenie miód fasolowy może nie robić dobrego PR-u, to w rzeczywistości pod tą niepozorną nazwą kryje się prawdziwy skarb, ambrozja długiego i zdrowego życia. Niekiedy miód fasolowy bywa określany polską odpowiedzią na miód manuka. Szybkość i skala działania smakołyku wytwarzanego przez nasze rodzime pszczoły nie jest tak imponująca jak w przypadku cennego wytworu skrzydlatych koleżanek z Nowej Zelandii. Nie można tych miodów postawić na jednej szali. Niemniej jednak fasolowe miody z Roztocza bez najmniejszych kompleksów dorównują innym najsłynniejszym miodom świata!

 

A czy Ty jadłeś miód z fasoli?

Warto sławić miód fasolowy, ponieważ może on zdziałać wiele dobrego dla naszego zdrowia. Jednak gdyby przeprowadzić sondę uliczną i zapytać przechodniów o to, czy jedli kiedykolwiek w życiu miód fasolowy, zdecydowana większość ankietowanych udzieliłaby przeczącej odpowiedzi. Ci zaś, którzy kosztowali smaku złocistego, fasolowego smakołyku wiedzą, jaką stanowi rozkosz dla podniebienia i zdają się mówić nieznającym miodu fasolowego: „nie wiecie, co tracicie!”

Pierwsze, co przykuwa uwagę podczas degustacji tego miodu, to niebanalny aromat fasolowych kwiatków. Smak fasolowego miodu określa się jako delikatny, mniej słodki (jeśli można tak powiedzieć o miodzie), lekko kwaskowaty. Kolor świeżutkiego, ciągnącego się miodku jest słomkowy. Z czasem, kiedy naturalny miód ulega krystalizacji, barwa przechodzi w odcienie białokremowe. Nie trzeba się obawiać krystalizacji miodu – jest ona zjawiskiem naturalnym, a jej występowanie świadczy o dobrej jakości miodu.

 

W Szczebrzeszynie nie tylko chrząszcz brzmi w trzcinie

Fasola tyczkowa jest uprawiana głównie we wschodniej części naszego kraju. Ze względu na warunki glebowe i pogodowe, a w szczególności liczbę słonecznych dni w roku, największe plantacje tej rośliny zobaczyć można w ekologicznie czystym regionie – Roztoczu, szczególnie zaś w okolicach Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego.

Występowanie pól fasolowych niesie ze sobą dwie korzyści jednocześnie – rolnicy otrzymują wartościowe ziarno, pszczelarze zaś doskonały miód fasolowy. Można więc śmiało stwierdzić, że w Szczebrzeszyn słynie nie tylko z kultowego chrząszcza, który brzmi w trzcinie, ale i z pszczół, które brzęczą na polach fasoli!

 

Poklep się po brzuchu!

Baryłki miodu Kubusia Puchatka mogły zawierać miód fasolowy. Nie wrzosowy, nie faceliowy, nie spadziowy. Fasolowy. Wniosek ten płynie stąd, że słynny bohater książek dla dzieci często klepał się po brzuszku. Miód fasolowy przejawia korzystne działanie na układ pokarmowy i nie tylko. Może więc mały rozumek Puchatka był świadomy dobroczynnych skutków przyjmowania całych baryłek tego miodku? Oto walory zdrowotne miodu fasolowego:

  • rekonstruuje florę bakteryjną żołądka i jelit, na przykład po antybiotykoterapii;
  • łagodzi nieprzyjemne dolegliwości związane z refluksem;
  • wspomaga leczenie choroby wrzodowej żołądka;
  • wzmaga procesy trawienne;
  • łagodzi stany zapalne w obrębie układu pokarmowego;
  • stymuluje pracę układu immunologicznego – wzmacnia odporność;
  • pomaga dochodzić do zdrowia w trakcie infekcji takich jak przeziębienie czy grypa;
  • dobroczynnie działa na serce i układ krążenia.

Nie można zapominać także o jeszcze jednej cudownej właściwości miodu fasolowego – a spożywanie pokarmów dobrych dla naszego zdrowia jest ważnym elementem profilaktyki nowotworowej. Jedzmy więc go jak najwięcej, nie dajmy się pladze tych złośliwych chorób i żyjmy długo w dobrym zdrowiu, zajadając się miodem fasolowym!

 

Dzieci i miód fasolowy

Słodki smak to smak dzieciństwa. Trudno z tym polemizować, nawet będąc świadomym zasad zdrowego żywienia. Maluchy uwielbiają lody, ciastka, słodkie napoje. Wielu rodziców w trosce o zdrowie swoich pociech poszukuje alternatywy dla przekąsek na bazie rafinowanego cukru. I tu z pomocą przychodzą pszczoły, które „własnoręcznie” produkują dla naszych dzieci najlepsze i najpyszniejsze zarazem łakocie – takie jak miód fasolowy. Można spożywać go na apetycznych kanapkach, najlepiej z razowym chlebem, osłodzić nim kubek rozgrzewającej herbaty czy wreszcie podjadać łyżeczką prosto ze słoika (ale o tym nikomu ani słowa)!

Polski miód z kwiatu fasoli znalazł uznanie wśród małych smakoszy, także tych nieprzepadających za miodem. To zasługa delikatności miodu fasolowego i jego lekko kwaskowatego smaku. Mniej wyraźny niż spadziowy, gryczany lub malinowy może posłużyć jako pierwszy owoc pszczelej pracy w menu malucha. Pamiętajmy tylko, że zgodnie z kalendarzem rozszerzania diety po miody sięgamy dopiero wówczas, gdy nasza pociecha ukończy swój pierwszy rok życia.

Góra